10.8.17

4Dogs - testujemy


Chyba każdy kto posiada psa, w trosce o jego zdrowie i dobrą kondycje przetestował wiele karm, aby znaleźć tą jedną, jedyną, która w całości zaspokoi jego potrzeby. Często szukamy karm przetworzonych, w stu procentach naturalnych, co okazać się może niemożliwe. Więc po co szukać skoro pod sam nos podłożone mamy naturalne słoiczki 4Dogs?! Ich nietuzinkowe produkty wydawały mi się nowością na psim rynku, a, że ja nowości uwielbiam to z przyjemnością upłynął mi czas testów.

Ami podczas testów towarzyszyła mi od samego odebrania paczki, aż do zjedzenia ostatniego smaku karmy. Testy jednak zostały utrudnione dwukrotnie z powodu krótkiego terminu przydatności naszego dania. Pierwsza paczka, którą udało nam się otrzymać dotarła do nas z niemałym opóźnieniem (paczka zaginęła). Drugie natomiast słoiczki zepsuły się jeszcze przed terminem. Nie winię jednak firmy, gdyż wpływ na to mogło mieć nieprawidłowe przechowywanie (poza lodówką).



3.8.17

Po co psu spacer?


Po co psu spacer? Niby banalne, a wiele z nas (mam na myśli psiarzy) nie zdaje sobie sprawy co psu daje spacer.
Wielu wydawać się może, że z psem wychodzimy, aby załatwił swoje potrzeby fizjologiczne. Jednak przyczyn jest dużo więcej i to wcale nie tak banalnych. 

A co jeśli mam duże podwórko? Nie muszę z psem wychodzić na spacery? 
Absolutnie nie. Załatwienie swoich potrzeb jest priorytetem dla nas - nie dla czworonoga! Takie myślenie często jest przyczyną uciekania naszych psiaków, co w konsekwencji prowadzi do zaginięć czy poważnych uszkodzeń psychicznych jak i fizycznych psiaków. Jednym z najważniejszych powodów do pieszych wędrówek jest zaspokojenie potrzeb węchowych, bo chyba nikogo nie zdziwię twierdząc, że to węch jest najpotężniejszym z psich zmysłów - co za tym idzie trzeba go trenować oraz... używać. Jeśli nie zrobisz tego ty - pies zrobi to sam (czyt. ucieknie). Twój pies poprzez wąchanie dostarcza sobie wiedzy - z takim węchem z łatwością stwierdzi kto i kiedy przechodził chodnikiem po, którym właśnie idzie. 

21.7.17

400 polubień. Jak się wybić na Facebooku?


Ostatnio (z czego się bardzo cieszę) nasza strona na Facebooku osiągnęła 400 polubień - nasz odwieczny cel. Bardzo cieszę się, że nasze grono się powiększa, że jest was tam coraz więcej, jestem przeszczęśliwa, że choć trochę podoba wam się to co robię. Bardzo wam za to dziękuję.
Przechodząc do sedna - jak to osiągnęłam? Oto kilka praktycznych rad 'jak się wybić'. I choć nie czuję sie idealną osobą do dawania rad tego typu czuję, że ten ponad rok prowadzenia strony przyniósł mi jakąś wiedzę.

1. Udostępniaj!
Wbrew pozorm to nic strasznego - każdy tego odradza ja jednak polecam wymieniać się udostępnieniami z innymi stronami. Oczywiście w granicach rozsądku.

2. Bądź systematyczny
Gdy osiągniesz już małą grupkę osób - staraj się być systematyczny. Fani lubią wiedzieć kiedy i co ich czeka. I choć nie musi to być twoim priorytetem to polecam wstawiać posty regularnie.